Zielone szkoły
Angielski Wrocław Kompletnie nie rozumiem idei zielonych szkół. Kilkudniowy wyjazd do jakiegoś miejsca położonego najczęściej w parku, w górach, rzadziej nad morzem, połączony z realizowaniem normalnego planu lekcji. Może i to ma sens w przypadku uczniów z dużych miast, w końcu oni z przyjemnością spędzą czas wśród pięknych zielonych terenów. Ale zielone szkoły sa modne, także wśród młodzieży z terenów wiejskich. A przecież takie zielone okolice dla młodzieży z takich rejonów sa normą. Więc jaki tu jest sens takich wyjazdów. Z drugiej strony trzeba zaznaczyć, że nauka w trakcie takiego wyjazdu jest po prostu pozbawiona jakiegokolwiek sensu. W końcu nowa okolica oraz wyjazdowy luz nie sprzyja nauce. Myślę, więc, że zielone szkoły są pomysłem po prostu nietrafionym. Sam byłem na takiej jednej szkole i nie wyniosłem stamtąd ani wiedzy ani radości z takiego wyjazdu. Po prostu czuć było, że i ze strony uczniów i ze strony nauczycieli cały wyjazd był robiony na siłę. international calling cards
